3 lutego zebralo się kilkanaście osób i ich psowatych na grupowym spacerku, było ganianie, skakanie, pływanie, Marcepan oszalał :D
Wyruszamy...
Marcowaty goni kolegów
Męczące to bieganie :)
Uwaga Uwaga oznajmiam wszem i wobec, że Marcepan wlazł do wody SAM i PŁYWAŁ!!! Hurrrrra :D
Potem był dalszy ciąg galopów, trzeba się było wysuszyć :)
Kolejna przeprawa, tym razem już bez kąpieli, żeby psich się nie pochorowało.
Łatwo nie było...
... A koledzy nie ułatwiali :D
Udało się! :D
Tyle nas było! :)
Z niecierpliwością czekamy na powtórkę :D